
Majowy maraton testów to dla wielu ósmoklasistów pierwsze tak poważne starcie z oświatową machiną, które nierzadko spędza im sen z powiek. Nie każdy uczeń musi jednak stawać do tej samej walki z arkuszem, ponieważ przepisy przewidują sporo wyjątków oraz kół ratunkowych. Z pomocą przychodzą zarówno zaświadczenia lekarskie, jak i wyjątkowe talenty, które potrafią całkowicie zwolnić z pisania wybranych przedmiotów. Warto dokładnie sprawdzić, na jakie konkretnie wsparcie ze strony szkoły mogą liczyć przystępujący do egzaminu.
Dla prawdziwych szkolnych orłów system przewidział wyjątkowo miłą nagrodę za ich ciężką pracę. Jeśli nastolatek jest laureatem lub finalistą prestiżowej olimpiady przedmiotowej, nie musi wcale stresować się sprawdzianem z danej dziedziny. Takie same zasady dotyczą laureatów konkursów o zasięgu wojewódzkim i ponadwojewódzkim. W dniu testu szczęśliwiec może zostać w domu, a na jego zaświadczeniu w odpowiedniej rubryce pojawia się upragnione słowo oznaczające zwolnienie. Automatycznie wiąże się to z przyznaniem maksymalnego wyniku, czyli równego stu procent oraz stu punktów na skali centylowej.
Czasami zdarza się, że młody człowiek na co dzień w szkole uczy się języka angielskiego, ale prywatnie jest mistrzem z hiszpańskiego i to z niego wygrywa ogólnopolskie konkursy. Ustawodawca wziął pod uwagę takie nietypowe przypadki. Jeśli uczeń zdobył tytuł z innego języka obcego niż ten, który wcześniej zadeklarował we wrześniu, ma prawo zmienić swoją pierwotną decyzję. Taka roszada jest możliwa nawet na dwa tygodnie przed samym terminem pisania testu, pod warunkiem, że w szkole uczy się tego języka. Informację o takiej zmianie dyrektor szkoły musi po prostu przekazać na wniosek rodziców prosto do komisji okręgowej.
Trudności w przyswajaniu wiedzy absolutnie nie przekreślają szans na dobry wynik końcowy. Uczniowie zmagający się ze specyficznymi problemami w uczeniu się, takimi jak powszechna dysleksja, dysgrafia, dysortografia czy dyskalkulia, mogą liczyć na specjalnie dobrane ułatwienia. Wystarczy dostarczyć do placówki oficjalną opinię z poradni psychologiczno-pedagogicznej. Odpowiednie dokumenty trzeba przedłożyć dyrektorowi szkoły najpóźniej do piętnastego października. Dzięki temu komisja doskonale wie, komu przysługują dostosowane warunki pracy. Rada pedagogiczna szczegółowo dobiera formę wsparcia dla danego ucznia, bazując na oficjalnym komunikacie centrali, który pojawia się zazwyczaj w sierpniu.
Złamana ręka na kilka dni przed ważnym dniem lub nagła choroba to scenariusze, które potrafią wywołać panikę. Przepisy prawnie chronią jednak osoby czasowo niesprawne lub zmagające się z problemami zdrowotnymi. Na podstawie zwykłego zaświadczenia o stanie zdrowia od lekarza można wywalczyć na przykład odpowiednie dostosowania w sali. Co więcej, w szczególnie uzasadnionych przypadkach medycznych, za zgodą komisji, egzamin można napisać w zupełnie innym miejscu, na przykład we własnym domu. Wystarczy, że szkoła w porozumieniu z rodzicami złoży wniosek do połowy lutego.
Zupełnie inna grupa, która objęta jest specjalnym wsparciem, to młodzież borykająca się z barierą językową i kulturową. Chodzi tutaj przede wszystkim o obcokrajowców oraz o osoby, które mają ogromne trudności z ponowną adaptacją po wcześniejszym okresie kształcenia za granicą. W takich sytuacjach wcale nie trzeba biegać po specjalistycznych poradniach psychologicznych. Wystarczy jedynie wnikliwa opinia wystawiona przez szkolną radę pedagogiczną. Na tej podstawie takie osoby bez problemu uzyskują dostosowane formy egzaminacyjne.
Uczniowie zmagający się z poważniejszymi barierami również nie są pozostawieni sami sobie. Młodzież niedosłysząca, niewidoma, zmagająca się z niepełnosprawnością ruchową, afazją czy też osoby ze spektrum autyzmu piszą testy w odpowiednio przystosowanych do nich warunkach. W ich przypadku najważniejszym dokumentem jest orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Należy jednak mieć na uwadze, że do testu w ogóle nie przystępują osoby z orzeczeniem wydanym ze względu na niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym.
Prawdziwą ciekawostką jest to, że królowa nauk, czyli matematyka, nie zawsze musi być zdawana po polsku. Młodzież uczęszczająca do szkół, w których zajęcia prowadzone są na przykład w języku mniejszości narodowej, etnicznej czy też w dialekcie regionalnym, ma prawo wyboru. Zadania rozwiązuje się wtedy chociażby w języku litewskim, ukraińskim czy kaszubskim. Aby skorzystać z tego nietypowego przywileju, rodzice nastolatka muszą złożyć pisemną deklarację do trzydziestego września.
To szkoła odpowiada na co dzień za to, aby wszyscy zainteresowani dokładnie znali swoje prawa do ułatwień. Szef placówki musi szczegółowo poinformować opiekunów o dostępnych dostosowaniach już w okolicach dwudziestego ósmego września. Następnie, maksymalnie do dwudziestego listopada, każdy rodzic ucznia otrzymuje oficjalną informację na piśmie, jakie udogodnienia przyznała rada pedagogiczna. Jeśli konieczność pomocy pojawi się dużo później, dyrekcja ma twardy obowiązek zawiadomić okręgową komisję w trybie pilnym.
Szeroki katalog dostępnych ułatwień oraz pełnych zwolnień udowadnia, że cały system oceniania mocno stara się dostrzegać różnorodne potrzeby i trudne sytuacje życiowe piszących. Odpowiednio skompletowane dokumenty świetnie wyrównują szanse i po prostu pozwalają skupić się na tym, co najważniejsze w maju, czyli na spokojnym prezentowaniu nabytej wiedzy w komfortowych warunkach. Warto zatem trzymać rękę na oświatowym pulsie i solidnie pilnować jesiennych terminów składania niezbędnych zaświadczeń.

